Wejść na bloga (od 22.04.2012)

piątek, 22 kwietnia 2016

Szepty - Chłopiec ze snów // Moja pierwsza, wydana książka (eBook)

http://www.beezar.pl/ksiazki/szepty-chlopiec-ze-snow
            Moi Drodzy Czytelnicy,
            Nareszcie nadszedł moment, w którym mogę podzielić się z Wami moim kolejnym opowiadaniem. Tym razem wracam do motywów fantastyki słowiańskiej, aby przedstawić zdumiewający świat szeptuch, duchów i snów.
            Jest to mój powrót po dłuższej przerwie. Minęło prawie półtora roku od ostatniego opowiadania, które w pełni zakończyłem. Dlatego, wyznam szczerze, jestem odrobinę zestresowany tym wydarzeniem. Niemniej, czuję też ekscytację na myśl, że po raz pierwszy opublikuję całe opowiadanie od razu, zamknięte w jednym wydaniu. Szepty – Chłopiec ze snów to efekt pomysłu, który narodził się dwa lata temu. Przez ten czas zbierałem informacje i wymyślałem fabułę, którą, mam nadzieję, zachłyśniecie się.
            To wszystko jest takie niesamowite!
            Teraz kilka spraw formalnych. Aby zakupić Szepty – Chłopiec ze snów, musicie zarejestrować się na beezar.pl (to dosłownie chwila) i wejść na mój profil, który znajdziecie o tu – PROFIL BARTEKSILVER. Po dokonaniu płatności, dostaniecie maila z informacją, że Wasza płatność została zaakceptowana i będziecie mogli ściągnąć Szepty ze strony (Wasze zakupione książki znajdziecie na Waszych profilach w „zamówienia”).
            Następnie, gdy już ściągnięcie Szepty – Chłopiec ze snów musicie otworzyć plik i pochłonąć tekst. Zalecenie lekarskie!
            Byłbym wdzięczny za Wasze komentarze, recenzje i wszystko co można sobie wyobrazić. Nie pogniewałbym się również za zostanie moimi „fanami” na beezar.pl
            Cena to 14 złotych. Ilość stron: 355
            Jeżeli nie chcecie jeszcze kupować, ale tylko „liznąć” tekst, macie również darmową próbkę, zawierającą prolog i dwa pierwsze rozdziały.
            Jestem z siebie dumny chociaż odrobinę przestraszony. Chcę Was przeprosić za wszelkie błędy na jakie wpadniecie w trakcie czytania. Staraliśmy się jak mogliśmy, aby wyłapać wszystkie, ale nie wiem czy nam się to udało.
            Wysyłam specjalne podziękowania dla Osoby, która stworzyła okładkę do książki (jest fenomenalna!), a która chciała pozostać skromnie anonimowa. Ta sama osoba szukała też błędów, a więc brawa dla niej!
            Chciałbym także podziękować Wam wszystkim za to, że wytrzymaliście tyle czasu, okazaliście wsparcie i cierpliwość (nie tylko odnośnie pisania) dzięki czemu Szepty mogły stać się faktem. Wielkie dzięki dla Was! Mam nadzieję, że ta książka w jakiś sposób zrekompensuje czekanie i moją dłuższą przerwę.
            Dziękuję!
            A teraz, gdy przez ostatnie dwa miesiące doprowadziłem swoje mieszkanie do ruiny, odżywiałem się niezdrowo i wypiłem hektolitry Coli (nie pijam kawy, a coś musiało mnie trzymać na nogach), wymęczyłem swoje oczy, przytyłem dwa kilogramy, przesłuchałem tysiąc razy Florence and the Machine, zacząłem grać od początku grać w Pokemony (bo ile można pisać?), przeżyłem trzy załamania nerwowe, dwa razy chciałem wyrzucić laptopa przez okno i raz naprawdę rozważałem rzucenie tego wszystkiego i wyjechanie w Bieszczady, mogę z dumą oznajmić, że publikuję swoją pierwszą książkę.
            Jak wrócę z pracy to otworzę szampana!
            Życzę Wam smacznej lektury i do poczytania!